Jak powstała Programeria? - spojrzenie za kurtynę

Jak powstała Programeria? - spojrzenie za kurtynę


Pierwsze plany pisania bloga miałam jeszcze na początku grudnia 2016 roku. Do okresu świątecznego idea wyklarowała się dokładniej. Przejrzałam kilka szablonów, przyglądnęłam się jak zbudowane są inne blogi, które czytam. Rozpoczęłam planowanie ze zwykłą kartą A4. Spisałam tam wszystkie podpunkty odnośnie technologii, budżetu, zakresu tematycznego, grupy docelowej i wszystkiego innego, co przyszło mi do głowy. Ta jedna kartka papieru była tak naprawdę podstawą. W tamtym momencie cały projekt był tylko tą kartką.

Ile kosztuje blog?

Nic. Albo i kilka tysięcy. Zanim rozpoczniesz pracę nad swoim blogiem, zastanów się jaki cel chcesz osiągnąć? Chcesz traktować to jako dziennik swoich postępów czy chcesz wykorzystać go potem komercyjnie? Ile czasu chcesz zainwestować w przygotowanie bloga? Na jakie koszty jesteś gotowy? Jaka jest Twoja wiedza techniczna i ile rzeczy jesteś w stanie przygotować sama?

Znalazłam darmowy szablon, który mi się bardzo podobał i zaczęłam jego dostosowywanie. Warto wspomnieć, że szablon był przeznaczony dla galerii, a ja potrzebowałam szablonu dla bloga. Ale w mojej głowie wydawało się to zadaniem na maksymalnie jeden dzień. Po kilku dniach frustracji, gdy nic nie wyglądało jak trzeba, przedyskutowałam sprawę ze znajomym, który zajmuje się zawodowo designem. I sprowadził mnie na ziemię we właściwym momencie.

Zgodnie z radą znajomego kupiłam po prostu szablon dla bloga. Koszt $6, co w przeliczeniu na złotówki z dodatkowymi opłatami wyniosło mnie około 25 zł. Po namyśle stwierdziłam, że jest to śmiesznie niski koszt w porównaniu do kilku dni frustracji. Ale każdy może ocenić sam. Jeśli uczysz się jak budować strony internetowe, HTML'a i CSS'a, takie zajęcie może być dla Ciebie stymulujące. Dla mnie nie było.

Powiązanie szablonu z silnikiem blogowym Zinni, nie było wcale proste. Całość zajęła mi kilka dni pracy, ale pracy bardzo dobrze ukierunkowanej i konstruktywnej. Każdego dnia widziałam co przybyło, co się zmieniło i co jest już gotowe. Przy okazji nauczyłam się dużo lepiej całego silnika, co bardzo szybko przydało się w dostosowywaniu kodu do swoich oczekiwań.

Zdaję sobie sprawę, że jako programistka mam tu ogromną przewagę w pracach z kodem, nawet jeśli moja wiedza z front-endu jest ograniczona. Jeśli jednak zdecydujesz się na prostsze rozwiązanie niż moje i użyjesz Wordpressa, to integracja szablonu jest dużo prostsza i możesz ją wykonać bez dużej wiedzy technicznej. Jeśli chcesz dostosować szablon do swoich potrzeb, możesz spróbować samodzielnie, ale jeśli zajmuje Ci to za dużo czasu, pomyśl nad zleceniem tego innym osobom. Twój czas ma swoją wartość.

Gdzie opublikować swoją stronę?

Kiedy projekt od strony kodu źródłowego był gotowy, przyszedł czas na znalezienie dla niego odpowiedniego miejsca w sieci. Domenę "programeria.pl" kupiłam na używanym przeze mnie wcześniej HostingHouse. Udało mi się znaleźć dodatkową zniżkę. Za zarejestrowanie domeny i używanie jej przez cały rok zapłaciłam 18,70 zł.

Następną ważną rzeczą jest hosting. Hosting jest po prostu serwerem, który odpowiada na Twoje żądanie otwarcia strony. Czyli kiedy kliknęłaś w link prowadzący do tego artykułu, serwer przesłał do Twojego komputera i przeglądarki zawartość strony, którą obecnie czytasz.

Ponieważ Programeria opiera się o framework Django i silnik Zinnia, musiałam poszukać hostingu wspierającego Pythona wraz z Django. Nie każdy hosting to zapewnia. Po poszukiwaniu zdecydowałam się na hosting MyDevil.net, który mogę polecić ze względu choćby na kompletne wiki, szybką pomoc w razie problemów oraz możliwość wygenerowania bezpłatnego certyfikatu Let's Encrypt (więcej o certyfikatach i bezpieczeństwie pisałam tutaj: "Po co mi zielona kłódka, czyli o certyfikatach stron internetowych ").

Koszt najtańszego hostingu w MyDevil.net na 6 miesięcy to 75 zł. Rejestrując się z mojego linka otrzymasz 20% zniżki. Często można też trafić na sezonowe zniżki 10-20%. Ten sam hosting wykorzystuję zresztą obecnie do mojego drugiego projektu: germanarticles.eu

Ile czasu zajęło przygotowanie?

Pierwsze myśli i poszukiwania rozpoczęłam w grudniu 2016. Faktyczną pracę nad blogiem rozpoczęłam w styczniu 2017. Początkowo była to praca zupełnie po godzinach, gdzie faktycznie czułam zmęczenie po całym dniu. Po jakimś czasie postanowiłam odpocząć od innych projektów i skupić całą swoją uwagę nad skończeniem bloga.

Nad samym dostosowywaniem końcowego szablonu i uczeniem się biblioteki Zinnia spędziłam około tydzień na przełomie stycznia i lutego. W drugim tygodniu lutego zaczęłam przygotowywać projekt do wypuszczenia na docelowy hosting. Pierwsza produkcyjna wersja pojawiła się pod właściwym adresem 13. lutego, a pierwsza notka dokładnie 14.02.2017.

Czyli w dwa tygodnie postawiłam bloga?

Zdecydowanie nie. W styczniu wypróbowałam wiele dróg, które nie działały. Blog opublikowany w połowie lutego też nie był jeszcze skończony. Projekt działał, podstawowe funkcje działały, ale niestety było jeszcze sporo problemów do rozwiązania.

W czasie pracy nad projektem używałam systemu kontroli wersji git, a repozytorium założyłam na Bitbuckecie. Dzięki temu mogę spojrzeć wstecz i zobaczyć jak rozkładała się moja praca w czasie:

Wykres z commitami do repozytorium Bitbucket
Wykres postępów - ilość commitów do repozytorium na tydzień

Na przestrzeni kolejnych dwóch miesięcy nie poświęciłam już żadnego pełnego dnia na pracę nad blogiem od strony technicznej. Rozwiązywałam za to szereg problemów - obrazki, style, rozwinięcie komentarzy o możliwość odpisywania i inne. Jednak po dwóch tygodniach wytężonej pracy, wiedziałam, że mogę pozwolić się projektowi rozwijać pod względem treści i rozwijać część techniczną w miarę możliwości. Takie podejście działa naprawdę świetnie w projekcie po godzinach, trzeba tylko pamiętać, żeby raz na jakiś czas faktycznie znaleźć kilka godzin skupienia.

Ale pamiętaj - główna część projektu już działała. Nie jest to być może najlepsze podejście, jeśli dopiero budujesz jakiś projekt lub się uczysz. Ja wolałam wypuścić to co mam, żeby walczyć z perfekcjonizmem i mieć motywację do iteracyjnego ulepszania.

Podsumowanie

Tak, jestem bardzo dumna z siebie, że umiałam doprowadzić ten projekt do końca. Całościowo na rozpoczęcie bloga wydałam dokładnie 118,70 zł (brutto, czyli to całkowita opłacona przeze mnie kwota). O planowaniu zadań, narzędziach i zarządzaniu czasem w projekcie mogłabym napisać zupełnie osobny post, ale nie to jest obecnie najważniejsze.

Jeśli mogę podsumować swoje doświadczenia w kilku punktach, to będą one następujące:

  • Cel a plan to dwie różne rzeczy - spisz cel oraz plan jak go zrealizować. Spisywanie na papierze to magia
  • Nie ważne, czy pracujesz 12h nad projektem. To małe, przyrostowe zmiany przez dłuższy czas pozwolą Ci osiągnąć upragnione rezultaty
  • Próbuj samodzielnie i się nie poddawaj, ale korzystaj z pomocy i wiedzy innych
  • Oceń co możesz skończyć sama, a co łatwiej będzie Ci zlecić innym lub kupić
  • Otaczaj się osobami, które wesprą Cię w Twoich celach
  • To, że wydaje Ci się, że zadanie jest małe, nie oznacza, że takie jest. Jeśli okaże się, że źle oceniłeś nakład pracy, to nie denerwuj się, tylko wyciągaj wnioski.
  • Doceniaj skończenie pośrednich zadań, nawet jeśli ich efektu nie widać wizualnie

0 Komentarze

Skomentuj